#1

McQueen collection

„McQueen” to pierwsza pełna kolekcja stworzona przez markę 11:11. Nie posiada jednego przewodniego motywu, ale jest czymś na rodzaj sałatki, w której składnikami są moje wizje i pomysły z całego roku. Projekty powstawały w różnych okresach i w różnym tempie, natomiast finalnie tworzą wspaniale współgrającą całość.

Shakespeare theme

Motyw Szekspira z jointem był pierwszym pomysłem na projekt, a zmieniany i udoskonalany był przez prawie rok. Prace nad nim rozpoczęły się w lutym 2020.

„The time is out of joint: O cursed spite/ That ever I was born to set it right!”
Słowa wypowiedziane przez Hamleta w jednym z najważniejszych dzieł Szekspira stały się inspiracją do przygotowania tego projektu. Interpretowane i przełożone na język polski jako: „Świat wyszedł z formy: I mnież to trzeba wracać go do normy!”

Znaczenie cytatu idealnie przekłada się na dzisiejszą rzeczywistość w wielu aspektach. Politycznych, moralnych, artystycznych… Interpretację zostawiam wam.

Zdjęcie palącego Szekspira nawiązuje do słów Hamleta, zarówno przez sam wyraz „joint” zawarty w cytacie, ale również przez ukazanie autora, który oddał się przemyśleniom nad tym, czy świat faktycznie wychodzi z formy?

Needs hot performers…

Projekt „needs hot performers” jest nawiązaniem do opierającego się na clubbingu imprezowego życia nowojorczyków z lat 70. Główną inspiracją był legendarny manhattański klub disco – Studio 54.

Studio 54 zaczęło funkcjonować w 1977 roku za sprawą Iana Schragera i Steava Rubella. W ciągu 3 lat swojego istnienia stało się ikoną modelowej imprezy oraz synonimem seksu, alkoholu i narkotyków. Bramki klubu słynęły z dyktatury i bezlitosnej selekcji, a wewnątrz można było zobaczyć tłumy piosenkarzy, aktorów, malarzy i projektantów. Wszyscy ubrani w najnowsze arcydzieła modowe prosto z wybiegu. Na liście gości odwiedzających progi Studio 54 znajdziemy osoby takie jak: Michael Jackson, Mick Jagger, Elizabeth Taylor, John Travolta, Salvador Dalí, Calvin Klein czy Yves Saint Laurent. Do dzisiaj klub uznawany jest przez mieszkańców Nowego Jorku za symbol miejsca, do którego pragnął dostać się każdy.

Napis „needs hot performers” jest cytatem z jednego z ogłoszeń, które wystawiło Studio 54, poszukując nowych tancerek oraz tancerzy. Został zachowany w charakterystycznych dla lat 70/80 neonowych odcieniach różu i zieleni, a mieniący napis „studio 11:11” jest nawiązaniem do nazwy manhattańskiego disco. Bluzy dodatkowo posiadają zewnętrzne, postrzępione szwy dodające charakteru.

Sudden changes

„no pocket hoodie” oraz „image t-shirt” to wzory, które powstały jako ostatnie. Początkowo miała być na nich grafika, która zupełnie różniła się od finalnych projektów.

Beżowa bluza od samego początku była szyta bez kieszeni, ponieważ nadruk miał zajmować całą przednią część. Wkrótce zacząłem żałować tej decyzji, lecz brak czasu uniemożliwił mi podróż do szwalni w celu dodania brakującego elementu. Zacząłem więc szukać nieco mniej szablonowego rozwiązania, co ostatecznie przerodziło się w projekt „no pocket hoodie”.

Od pewnego czasu miałem w głowie pewien pomysł, nie byłem natomiast przekonany czy odbiorcy będą na niego otwarci. Podjąłem ryzyko, wyrzuciłem poprzedni projekt… i tak powstał „image t-shirt”, czyli najbardziej odmienny i specyficzny produkt z całej kolekcji. Jest to koncepcja połączenia kontrastujących obrazów oraz kolorów, które z różnych perspektyw nabierają całkowicie innego znaczenia. Słowo „image” nawiązuje do odbicia, które zmienia się w zależności od naszego punktu widzenia.

Ostatnim produktem w kolekcji jest „M scarf”. Jedna strona szalika przedstawia motyw oczu, ust i nosa, natomiast druga zaprojektowana jest bez wzoru (biało-szara). Dzięki temu po zawiązaniu uzyskujemy zbalansowany, nieprzesadzony efekt.

*Nazwa kolekcji jest inspirowana imieniem głównego bohatera najlepszego filmu animowanego na świecie. Jestem przekonany, że debiutancki start naszej marki będzie równie zwinny jak jaszczurka i ostry jak przecinak. Siema.

Wiktor Młocek